Gdy pojęcie „wystawa” odsyła nas wyłącznie do sklepowych witryn,
kurator przywodzi na myśl nadzorcę sądowego, a artysta to dla nas
jedynie piosenkarz estradowy (nie wspominając o galerii, która kojarzy
się dziś już tylko z handlem), pomysł Honzy Zamojskiego, zatytułowany
tajemniczo i perwersyjnie M D R N B D S M, może być nieco ryzykowny.
Lidia Krawczyk: Twój projekt przygotowany dla Bunkra Sztuki, który pokazujemy w ramach
Będzie się Dzieło!
to przewrotna gra z modernizmem, a więc między innymi ze wzniosłością,
sterylnością, wyraźnym rozdzieleniem artysty od publiczności, a także
rozróżnieniem na producenta i konsumenta. W jaki sposób wchodzisz
w relacje z tymi klasycznymi cechami tradycyjnie rozumianej sztuki? Jak
je wykorzystujesz i interpretujesz? Czy tytułowe związki oparte
na dominacji i poddaństwie są dla Ciebie rzeczywiście aż tak ważne?
A może sadyzm i masochizm* wpisujesz raczej do kanonu sztuki wysokiej,
od której Ty się odcinasz?
Honza Zamojski: Trudno jest uciec od „klasycznych
cech”, ponieważ już sama wystawa w galerii z wszystkimi standardowymi
wystawowymi gadżetami, takimi jak tekst kuratorski, wernisaż itp. wpędza
mnie w ten klasycyzm. Jednak nie mam z tym problemu, ponieważ idea M D R
N B D S M właśnie na tym się opiera. Odsłaniam się, kładę karty na stół
i pokazuję widzowi warsztat twórcy-demiurga, który pociąga za sznurki
w ramach pewnego systemu, bo moim zadaniem jest tym razem „układanie
ciastek”. Uwiązanie oraz dominacja działają natomiast w obu kierunkach:
ja czuję się zdominowany i uwiązany, ale również dominuję i uzależniam.
Te relacje, których terminologia zaczerpnięta jest z tzw. „kultury
niskiej” sprawdzają się doskonale na polu sztuki. I chyba prowadzi to do
banalnego wręcz wniosku, że w zasadzie te podziały na „wysokie”
i „niskie” są już od dawna nieaktualne. Gra, bo chyba można tak mówić
o M D R N B D S M, zaczyna się już na poziomie tytułu. Istotny jest
zarówno język, jak i każdy składający się na wystawę element, choć
dopiero całość „planszy” ma sens.
Lidia Krawczyk: Na wystawie zobaczymy rzeźby ze
słodyczy wykonane specjalnie na Twoje zlecenie, zrzuty ekranu
z uszkodzonych podczas awarii komputera plików, enigmatyczną publikację
dotyczącą siły magnetycznego przyciągania (z tekstami Marco Antoniniego)
oraz zapętlone wideo – instrukcję budowania wieży z ciastek. Cała
przestrzeń Galerii Dolnej będzie jedną wielką instalacją, orkiestrą,
w której Ty przyjmujesz rolę dyrygenta. Cały spektakl, jakim jest
wystawa (od pierwszych szczegółowych projektów, poprzez zaplecze
promocyjne, aż po pracę kuratorską), nadzorujesz z niebywałą maestrią
i doświadczeniem. Nie dopuszczasz do siebie innych, chyba, że w roli
zleceniobiorcy realizującego Twój pomysł. Na tej wystawie,
w niespotykany u Ciebie dotąd sposób, wykorzystujesz nie własne
produkty, lecz to, co ktoś zrobił według Twojego projektu.
Wykorzystujesz także moją energię, chociaż nie tak łatwo daję się
obezwładnić (stąd też ta – dialogiczna – forma tego komunikatu
prasowego). Jak się z tym wszystkim czujesz?
Honza Zamojski: To jest moja rutyna, metoda pracy
wynikająca z braku zaufania wobec innych ludzi, więc czuję się z tym
naturalnie. Projekt dla Bunkra jest o tyle charakterystyczny,
że faktycznie większość prac pokazywanych na wystawie nie jest „moja”.
Zawłaszczam zero-jedynkowe produkty komputera, energię ludzi tworzących
rzeźby ze słodyczy i siłę małych magnesów. Jednak każda z „prac” jest
w jakimś sensie ułomna. Ta koślawość wynika z właściwości materii,
z której jest zrobiona oraz z cech osobowych „podwykonawców”.
Na przykład: magnetyczne rzeźby zawarte w publikacji można ułożyć
na nieskończenie wiele sposobów, ale jednocześnie trzeba je budować
według wynikających z praw fizyki reguł. One są naładowane dużą energią,
a równocześnie bardzo kruche, łatwo zmieniają kształt, w zależności
od tego jak ułożą się wektory siły przyciągania.
Nie podoba mi się słowo „spektakl”, którego używasz w odniesieniu
do wystawy. Z kilku powodów. Po pierwsze zakłada „scenografię”, a po
wtóre aktorów. Kontroluję czasoprzestrzeń galerii, to prawda,
ale jednocześnie dystansuję się od niej, pozwalając działać w dużej
mierze przypadkowi. Scenariusz dobrego spektaklu zakłada jakiś rodzaj
zwieńczenia, katharsis, natomiast to jak skomponowana jest przestrzeń M D
R N B D S M prowadzi raczej do braku puenty.
Lidia Krawczyk: Czy można pogodzić konceptualizm z artefaktem? Czy dzieło jest sztuką?
Honza Zamojski: Można pogodzić wszystko ze wszystkim.
* Tytuł wystawy jest kompilacją liter pochodzących ze słów modernizm (MDRN) oraz związanie [ang.
bondage], dyscyplina, sadyzm i masochizm (BDSM).
Podziękowania dla Galerii Leto za wsparcie druku publikacji towarzyszącej wystawie.
-
-
Honza Zamojski, 2012
-
-
Honza Zamojski, 2012
-
-
Honza Zamojski, 2012
-
-
Honza Zamojski, 2012
-
-
Honza Zamojski, 2012
-
-
Honza Zamojski, 2012
-
-
Honza Zamojski, Modernism, DVD, 10′, loop
-
-
Honza Zamojski, Modernism, DVD, 10′, loop
-
-
Honza Zamojski, Modernism, DVD, 10′, loop
-
-
Honza Zamojski, Modernism, DVD, 10′, loop
-
-
Honza Zamojski, Modernism, DVD, 10′, loop
-
-
Honza Zamojski, Modernism, DVD, 10′, loop
Honza Zamojski (ur. 1981). Artysta sztuk wizualnych,
kurator, redaktor i wydawca. Założyciel wydawnictwa Morava. Studiował
w poznańskiej Akademii Sztuk Pięknych na Wydziale Grafiki. Pracuje
w sposób kompleksowy.
Laureat wielu nagród i wyróżnień, w tym między innymi: stypendysta
Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP oraz Visegrad Artist
Residency Programme. Za publikację
Jak jsem potkal dábla otrzymał w 2011 brązowy medal w konkursie „Najpiękniejsza Książka Świata 2010”, towarzyszącym
Międzynarodowym Targom Książki w
Lipsku. W tym samym roku został także laureatem Plebiscytu RDK organizowanego przez
Program III Polskiego Radia,
otrzymując tytuł Kulturysty Roku. Otrzymał również drugą nagrodę
w konkursie „Spojrzenia” organizowanym przez Fundację Deutsche Bank oraz
został nominowany w kategorii Sztuki Wizualne do nagrody
Paszport Polityki.
Po wernisażu zapraszamy na spotkanie:
Co ma Honza do Kosutha?
Kosuth, Kolář, Morel, Moore, Monastyrski, Zamojski. O tym, co ich dzieli, a co łączy opowie
Daniel Muzyczuk.
Więcej >>
W ramach
Będzie się Dzieło!
Projekt oraz organizowane w jego ramach wydarzenia są częścią zadania
Otwarta Przestrzeń Sztuki. Edukacja kulturalna w Bunkrze. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego
Nowe nabytki zostały zakupione w ramach zadania
Podzielmy się Kolekcją! Rozbudowa kolekcji Bunkra Sztuki. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego